helle |
to tylko kolejny numer na liście kontaktów , już nic więcej |
Mój profilhelle nie podała żadnych informacji o sobie.Opis blogakiedyś coś tu będzie...archiwumlinkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 1371 osób |
życia nauka..Kiedy mnie dotykał cała drżałam, kocham to uczucie gdy jest ze mną, przy mnie, kiedy go czuje w sobie.
Życie się tak ekspresowo zmienia, tak bardzo szybko pędzi. Tyle ludzi odeszło, tyle ukochanych dusz- czułam pustkę wielką pustkę gdy odchodzili. Spotkam się z nimi kiedyś, przytulę i powiem jak bardzo ich kocham. Szkoła mnie wykańcza, te kolejne nieprzespane noce. Chciałabym, żeby oni wszyscy mieli dla nas maturzystów trochę więcej zrozumienia. Nienawidzę mojego technikum, codziennie zadaję sobie pytanie 'czemu nie poszłaś do liceum?'Byłabym już na studiach. Są plusy nie ma już K. czyli Kota.. tak mówiłam na Dawida. Ciesze się, że nie ma już go w moim życiu. Ciągły nacisk na seks, to ciągłe mówienie NIE. Jedyne co mnie cieszy z tego związku to to, że pozostałam nienaruszona. Chociaż chęć na tą bliskość była momentami tak wielka, że ledwo się powstrzymywałam.
Głosuj (0) a jednak idę dalej...Teraz, siedząc przy oknie i zaciskając skostniałe palce na różnobarwnym kubku wypełnionym gorącym, słodkim kakao, mogę być spokojna; tamten lęk o jutrzejszy dzień już nie wróci.
szeptał. a ja tylko patrzyłam jak wali się mój świat.
Głosuj (0) w mojej głowie...nadszedł poranek, kiedy budzę się obok zupełnie obcego mi mężczyzny. głowa mi pęka, od nadmiaru alkoholu wypitego zeszłego wieczoru, a w okół tylko porozrzucane moje skąpe ubrania, zdarte ze mnie za moją zgodą owej nocy. siadam na brzegu łóżka, okrywając swoje nagie ciało kołdrą zapalam papierosa. nie poznaję samej siebie. kiedyś życie było dla mnie czymś bardziej wartościowszym, czymś cenniejszym. jedyne co się w nim zmieniło to wyeliminowane uczucia z mojego osobistego słownika. przestałam myśleć o konsekwencjach jakie będę ponosić i skupiłam się na życiu chwilą, tak jak mi radzono.skończyłam pisać książkę. dzisiaj wraca k. pokłóciłam się z mamą. magda poszła do pracy, ja za tydzień. mam jutro milion sprawdzianów, nie chce mi się uczć. największym moim wrogiem w tym momencie jest kac. zupełnie nie wiem po co w jakim celu, piłam to tanie wino i mieszałam z piwem. zaczynam być abstynentką 99,9%. czasem ewentualnie w barze jakiś mały redds. moja noc spędzona nad kiblem była wystarczająco wyczerpujaca i dała mi wiele do myślenia. kupiłam sobie wczoraj plaster co by nie palić papierosów. szczerze mowiąc moja podświadomość, że ten plaster niby działa nie kazała mi palić. muszę sobie kupić dziś drugi cierpię na tymczasowy brak pieniędzy. w portwelu mam chyba ze trzydzieści złotych, a w głowie miliard wydadków. dziwne rzeczy robię po alkoholu, sama piję a nienawidzę ja k. pije. przecież mu nie dam jakiegoś zakazu, wyjdę wtedy na tragicznie złą kobietę.
helle, poszła się leczyć niedzielnym rosołem. ps. jakoś dziwnie, ale boję się tego spotkania z k. Głosuj (0) Kurz zaglądał do okien, usiłując wcisnąć się do środka. W jego oparach ludzie wyglądali jak widma.Błąd niektórych ludzi polega na tym, że nie mówią jasno o swoich uczuciach, gromadzą je w sobie, nie dzielą się nimi z innymi, a potem biadolą w samotności, że nikt ich nie kocha. Zakładają maskę z wyrysowanym uśmiechem i błądzą po szarych uliczkach codzienności udając, że wszystko jest dobrze i tak trwają w nieustającym cierpieniu, które sami sobie zgotowali.
Mamy wtorek, 11 maja 2010. 14:05 Chyba z M. dostaniemy pracę. Moja pierwsza praca w życiu. Ciekawa jestem jak się to potoczy. O 16 mamy rozmowę. Myślę w co się ubrać. Jutro szkoła, która wyżera mnie od środka co raz to bardziej. W niedziele wraca K. Już się nie mogę doczekać aż się przytulę, tęsknie za nim strasznie, za jego zapachem, oczami... za nim całym.
Powiedz kiedy ostatnio on wykazał inicjatywę, gdy miał trudny wybór miedzy tobą a piwem.Głosuj (0) wiesz co jest najgorsze...-Wiesz co jest najstraszniejsze, córeczko? -Co? -Kiedy mając osiemnaście lat jesteś tak strasznie zakochana, ale boisz się zrobić pierwszy krok i czekasz aż On go zrobi. Ale się nie doczekasz. Po dwudziestu latach spotykacie się i okazuje się, że On był w Tobie szaleńczo zakochany, ale bał się odrzucenia. Córeczko, nigdy nie bój się zrobić pierwszego kroku.
Chciała spokojnego życia, w którym bez przerwy będzie się coś działo. Chciała żyć długo, ale nie dożyć starości. Umrzeć po cichu, ale żeby każdy o tym wiedział.Głosuj (0) pierwszy raz...Objął Mnie i przez chwilę, która wydawała mi się wiecznością, odniosłam wrażenie, że mam wszystko.miliardowy blog i kolejne opisywanie tego co nazywamy życiem. Biegła przed siebie nie zważając na zdziwione twarze przechodniów. Z odwagą zdzierała obcasy na nierównym chodniku. Wszystko po to, żeby natychmiast go zobaczyć. Pomimo wszystko ..Głosuj (0) |