Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
helle *to tylko kolejny numer na liście kontaktów , już nic więcej - blog4u.pl

helle

to tylko kolejny numer na liście kontaktów , już nic więcej

Mój profil

helle nie podała żadnych informacji o sobie.

Opis bloga

kiedyś coś tu będzie...

archiwum

    2011
    Listopad
    2010
    Maj

linki

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 1371 osób

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Księga Gości 0
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


helle

życia nauka..

Kiedy mnie dotykał cała drżałam, kocham to uczucie gdy jest ze mną, przy mnie, kiedy go czuje w sobie.

 

Życie się tak ekspresowo zmienia, tak bardzo szybko pędzi. Tyle ludzi odeszło, tyle ukochanych dusz- czułam pustkę wielką pustkę gdy odchodzili. Spotkam się z nimi kiedyś, przytulę i powiem jak bardzo ich kocham.

Szkoła mnie wykańcza, te kolejne nieprzespane noce. Chciałabym, żeby oni wszyscy mieli dla nas maturzystów trochę więcej zrozumienia. Nienawidzę mojego technikum, codziennie zadaję sobie pytanie 'czemu nie poszłaś do liceum?'Byłabym już na studiach. Są plusy nie ma już K. czyli Kota.. tak mówiłam na Dawida. Ciesze się, że nie ma już go w moim życiu. Ciągły nacisk na seks, to ciągłe mówienie NIE. Jedyne co mnie cieszy z tego związku to to, że pozostałam nienaruszona. Chociaż chęć na tą bliskość była momentami tak wielka, że ledwo się powstrzymywałam.


Mam go teraz, jest cudowny, jest dla mnie tylko dla mnie. Już nie jestem tą młodą różą skropioną jej pierwszym deszczem kiedy jest czysta. Tak się bardzo bałam tego pierwszego razu.. Był piękny.. dookoła szczere pole, księżyc, pełnia. Był delikatny i czuły. Teraz już nie wytrzymuje kiedy nie mam go przy sobie. Kocham to uczucie, ono jest cudowne moi mili, wy wiecie.


Głosuj (0)
helle 00:47:37 9/11/2011 [komentarzy 1] Komentuj

a jednak idę dalej...

Teraz, siedząc przy oknie i zaciskając skostniałe palce na różnobarwnym kubku wypełnionym gorącym, słodkim kakao, mogę być spokojna; tamten lęk o jutrzejszy dzień już nie wróci.


Dawno nie pisałam, dziwne. Wrócił K. Nie wiem co jest nie tak, ale coś jest nie tak, a najbardziej niepokoi mnie to, że jest mi z nim dobrze chociaż nie czuję tego czegoś co powinnam czuć, może jest za wcześnie, albo wynika to z tego, że za nic nie potrafię mu zaufać.. Przecież ja już nic nie czuje. Przyzwyczaiłam się do swojego namalowanego uśmiechu. Kiedyś ktoś do mnie powiedział "latasz po mieście uśmiechnięta i szczęśliwa, ale ja widziałem Twoje oczy kiedy byłaś sama, były takie smutne." Miał rację. Muszę iść do lekarza. Skończyły mi się moje pigułki "szczęścia".Bardzo źle. Na początku gdy zaczęłam je brać czułam się taka otumaniona, a teraz? Teraz mój organizm się przyzwyczaił. Najgorzej jest późnym wieczorem kiedy to przestają one działać, i wszystko wraca. Staram się uśmiechać do mamy, żeby nie pomyślała sobie przypadkiem, że jest coś nie tak. Nie mam jakoś ochoty mówić ludziom o moich jakiś prywatnych problemach, i tak tego nie zrozumieją, nikt nie zrozumie. Lubię tak sobie siedzieć w samotności... Najchętniej to zamknęłabym się w pokoju, zasłoniła okna, zapaliła lampkę i czytała książki. Może to śmieszne, ale tylko w nich odnajduję ten wewnętrzny spokój.. Teraz jestem niespokojna i najchętniej to bym się położyła i płakała. Dobra koniec, użalam się nad sobą.

 

szeptał. a ja tylko patrzyłam jak wali się mój świat.

 

 


Głosuj (0)
helle 20:40:22 24/05/2010 [komentarzy 1] Komentuj

w mojej głowie...

nadszedł poranek, kiedy budzę się obok zupełnie obcego mi mężczyzny. głowa mi pęka, od nadmiaru alkoholu wypitego zeszłego wieczoru, a w okół tylko porozrzucane moje skąpe ubrania, zdarte ze mnie za moją zgodą owej nocy. siadam na brzegu łóżka, okrywając swoje nagie ciało kołdrą zapalam papierosa. nie poznaję samej siebie. kiedyś życie było dla mnie czymś bardziej wartościowszym, czymś cenniejszym. jedyne co się w nim zmieniło to wyeliminowane uczucia z mojego osobistego słownika. przestałam myśleć o konsekwencjach jakie będę ponosić i skupiłam się na życiu chwilą, tak jak mi radzono.

skończyłam pisać książkę. dzisiaj wraca k. pokłóciłam się z mamą. magda poszła do pracy, ja za tydzień. mam jutro milion sprawdzianów, nie chce mi się uczć. największym moim wrogiem w tym momencie jest kac. zupełnie nie wiem po co w jakim celu, piłam to tanie wino i mieszałam z piwem. zaczynam być abstynentką 99,9%. czasem ewentualnie w barze jakiś mały redds. moja noc spędzona nad kiblem była wystarczająco wyczerpujaca i dała mi wiele do myślenia. kupiłam sobie wczoraj plaster co by nie palić papierosów. szczerze mowiąc moja podświadomość, że ten plaster niby działa nie kazała mi palić. muszę sobie kupić dziś drugi cierpię na tymczasowy brak pieniędzy. w portwelu mam chyba ze trzydzieści złotych, a w głowie miliard wydadków. dziwne rzeczy robię po alkoholu, sama piję a nienawidzę ja k. pije. przecież mu nie dam jakiegoś zakazu, wyjdę wtedy na tragicznie złą kobietę.

 

helle, poszła się leczyć niedzielnym rosołem.

ps. jakoś dziwnie, ale boję się tego spotkania z k.



Głosuj (0)
helle 12:32:55 16/05/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Kurz zaglądał do okien, usiłując wcisnąć się do środka. W jego oparach ludzie wyglądali jak widma.

Błąd niektórych ludzi polega na tym, że nie mówią jasno o swoich uczuciach, gromadzą je w sobie, nie dzielą się nimi z innymi, a potem biadolą w samotności, że nikt ich nie kocha. Zakładają maskę z wyrysowanym uśmiechem i błądzą po szarych uliczkach codzienności udając, że wszystko jest dobrze i tak trwają w nieustającym cierpieniu, które sami sobie zgotowali.

 

Mamy wtorek, 11 maja 2010. 14:05

Chyba z M. dostaniemy pracę. Moja pierwsza praca w życiu. Ciekawa jestem jak się to potoczy. O 16 mamy rozmowę. Myślę w co się ubrać. Jutro szkoła, która wyżera  mnie od środka co raz to bardziej. W niedziele wraca K. Już się nie mogę doczekać aż się przytulę, tęsknie za nim strasznie, za jego zapachem, oczami... za nim całym.

 

Powiedz kiedy ostatnio on wykazał inicjatywę, gdy miał trudny wybór miedzy tobą a piwem.



Głosuj (0)
helle 14:06:02 11/05/2010 [komentarzy 0] Komentuj

wiesz co jest najgorsze...

-Wiesz co jest najstraszniejsze, córeczko? -Co? -Kiedy mając osiemnaście lat jesteś tak strasznie zakochana, ale boisz się zrobić pierwszy krok i czekasz aż On go zrobi. Ale się nie doczekasz. Po dwudziestu latach spotykacie się i okazuje się, że On był w Tobie szaleńczo zakochany, ale bał się odrzucenia. Córeczko, nigdy nie bój się zrobić pierwszego kroku.


Miasto, które płacze całym sobą... Mentalność mieszkańców i miliardy plotek- kocham to.
Skrzywdzone przez los 'bogate' dzieci olewane przez rodziców, żal z domu wynoszą na ulice. W sumie to jest bardzo przykre. Dziewczyny, które lecą na chłopaków z samochodami i kasą. Żyjemy w świecie gdzie za pieniądze można kupić dosłownie wszystko. Może jak dorośniemy to wszystko się w końcu zmieni. Osobiście nie mam pretensji do tych wszystkich ludzi bo w nie których sprawach staje się taka sama jak oni...
Nie poszłam dzisiaj do szkoły, jednak udało mi się wymyślić mamie coś mądrego. Jutro wolne, matury z niemieckiego. Mnie zasadniczo czeka niedługo to samo, ale nie przejmuje się tym w tej chwili. Najbardziej boję się matury z matematyki i egzaminu zawodowego, pytań z urządzeń ti. Dobrze będzie, póki co zbliżają się wakacje. Za oknem szaro, deszczowo- burza. Czasem zaświeci słońce, piękną mamy wiosnę. No cóż na dziś tyle.

Chciała spokojnego życia, w którym bez przerwy będzie się coś działo. Chciała żyć długo, ale nie dożyć starości. Umrzeć po cichu, ale żeby każdy o tym wiedział.


Głosuj (0)
helle 22:20:41 10/05/2010 [komentarzy 1] Komentuj

pierwszy raz...

Objął Mnie i przez chwilę, która wydawała mi się wiecznością, odniosłam wrażenie, że mam wszystko.

miliardowy blog i kolejne opisywanie tego co nazywamy życiem.
moje marzenia się spełniają. doceniłam swoją przyjaciółkę, która jest dla mnie wszystkim, mamy wiosnę, ah może ta wiosna nie jest taka wymarzona, ale jest. Jest również chłopak, który znaczy dla mnie wiele. Powoli kończy się rok szkolny, raczej wszystko zaliczone będzie więc welcome 3 class. :)

9.05.2010
niedziela, która dobiega końca była moim ulubionym dniem beztroskiego lenistwa. Zastanawiam się w sumie ile mogłam zrobić dziś pożytecznych rzeczy, ale przełóżmy to na jutro... (i tak w kółko). Poniedziałek zapowiada się ciężko. Chociaż myślę żeby wymyślić jakąś chorobę mamię na jutrzejszy poranek co bym nie musiała iść do szkoły.

Biegła przed siebie nie zważając na zdziwione twarze przechodniów. Z odwagą zdzierała obcasy na nierównym chodniku. Wszystko po to, żeby natychmiast go zobaczyć. Pomimo wszystko ..


Głosuj (0)
helle 22:19:43 10/05/2010 [komentarzy 0] Komentuj